Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Martucha
Dyrektor
Dołączył: 16 Sty 2007
Posty: 1837
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: od Prusów
|
Wysłany: (Styczeń 16, 2007, 7:42 pm); Temat postu: Onomastyka |
|
|
Onomastyka czyli nazewnictwo (gr. onomastiké tèchnè – sztuka nazywania) – ten dział językoznawstwa zajmuje się nazwami własnymi (imionami) w odróżnieniu od nazw pospolitych, czyli w kręgu zainteresowań będą wyrazy: Francja, Jan, Kowalski, Mały, ale nie kot, krzesło czy kaktus. A jeszcze prościej rzecz ujmując – onomastyka objaśnia pochodzenie słów pisanych wielką literą.
Onomastyka nie tylko określa i porządkuje, ale także zajmuje się pochodzeniem (etymologią) nazw własnych i ich budową.
Zakres tematyczny jest duży. Ile dziedzin życia, w których funkcjonują nazwy, tyle działów onomastyki. A oto niektóre z nich:
• antroponimia – nazwy ludzi;
• toponimia – nazwy terenowe;
• zoonimia – nazwy zwierząt;
• kosmonimia – nazwy ciał niebieskich;
• oronimia – nazwy gór;
• speleonimia – nazwy jaskiń;
• ojkonimia – nazwy obiektów zamieszkałych, wybudowań, miast;
• hydronimia – nazwy wodne;
• anojkonimia – nazwy łąk, pól;
• chrematonimia – obiekty kulturowe, tytuły obrazów;
• heortonimia – nazwy świąt;
Mnie osobiście interesują nazwy jachtów i nicki z czatów…
Jachty – zaczęło się pewnego razu ładnych kilka lat temu na plaży nad Mamrami. W pewnym momencie w zasięgu mego wzroku pojawił się jacht Samo Mleko. Chwilę po nim pojawiła się Krasula. Parsknęłam śmiechem nad przewrotnością nadawania nazw jachtom. Zaczęłam się rozglądać po plaży, a konkretnie za jachtami i ich nazwami. Po chwili trzymałam w łapce długopis i na jakiejś krzyżówce notowałam imiona. Tak trwa to do dziś. Jeszcze rok temu uznawałam, tolerowałam nazwy tylko tych jachtów, które sama zobaczyłam na oczy, ale… tylko krowa nie zmienia poglądów, więc przegrzebałam Internet i sporo mi doszło. Najlepiej by było uśmiechnąć się do właścicieli czarterów, ale to jeszcze przede mną.
Dziś kolekcja zajmuje pokaźny notesik samych nazw (509), bo jeszcze bez ich opracowania. Takie ciekawsze nazwy: Wyszczalowa Dupodajnia, Na-100-latek, Łóbódóbó, Zero Łosia, Uśpiony Grom, Pół Buraka Ćwikłowego, Poranny Wzwód, Regatowy Gabinet Ginekologiczny, Dziura Budżetowa, Loża Szyderców, ½ Moja itd. itp.
Nicki – lubię klikać, szczególnie z zastosowaniem żonglerki słownej i jakiejś stylizacji. Po nicku wiem, kto do mnie przychodzi i czego chce. Któregoś razu trafiłam na super nick i zaczęłam się wnikliwiej przyglądać innym. Interesują mnie nicki, ale nie te zwyczajne, konkretne proste, tylko te zawoalowane, przewrotne, z żonglerką słowną. Właśnie zajmuję się wyszukiwaniem na czaterii i opracowywaniem (na razie na fiszkach) nicków zawierających w sobie słowo NICK. W swej „kolekcji” mam np.: facet z NICK-ąd (ważny jest też zapis), sirNick, nickinny, n_i_c_k, nickunia34 itd.
Może kiedyś powstanie z tego coś większego Na razie zbieram materiał badawczy. Gdyby ktoś spotkał gdzieś nick ze słowem NICK, to niech dla mnie dokładnie zanotuje jego zapis, a najlepiej by było, gdyby zaczepić tego kogoś i zapytać, skąd pomysł na taki nick, a resztę ja sobie sama dośpiewam… Z góry dzięki wielkie!
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Tirevel
Gość
|
Wysłany: (Styczeń 16, 2007, 8:23 pm); Temat postu: |
|
|
O, ciekawe. Szczególnie Samo Mleko
Wśród taterników i wspinaczy istnieje tradycja, że osoba, która jako pierwsza przejdzie nową, utworzoną przez siebie trasą wspinaczkową, ma prawo do nazwania jej. Nadane przez wspinacza miano staje się nazwą nie tylko zwyczajową, ale oficjalną ; dzięki temu na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej widnieje skała o nazwie Dupa Słonia, natomiast jedna ze ścieżek wspinaczkowych w Tatrach nosi nazwę Pachniesz Brzoskwiniami. Co ciekawe, chodzą słuchy, że Dupę Słonia umieszczona na topograficznej mapie Polski.
Tu tez miałabyś spore pole do popisu...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Martucha
Dyrektor
Dołączył: 16 Sty 2007
Posty: 1837
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: od Prusów
|
Wysłany: (Styczeń 16, 2007, 8:31 pm); Temat postu: |
|
|
Owszem, miałabym, ale góry jakoś mnie nie pociagają. Wolę jeziora i te wstrętne komary A poza tym znam osobę, która doktoryzowała sie z onomastyki górskiej, nawet byłam na obornie doktoratu... Z tego co słyszałam ta osoba sobie poprzez osobiste zbieranie materiału odnóże dolne złamała i w szpitalu poleżała
A swoją drogą... Dupa Słonia bardzo mi sie podoba, brzoskwinki też
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tirevel
Gość
|
Wysłany: (Styczeń 16, 2007, 8:41 pm); Temat postu: |
|
|
Kiedyś też wolałam jeziora, ale teraz chyba jednak góry. Góry to potęga, nawet pełne turystów zachowują pewną dzikość.
Wodę uwielbiam, mogę się moczyć 5-6 godzin dziennie w morzu czy jeziorze, ale...nad jeziorami nic się nie dzieje. Kilka dni można poleniuchować, ale na dłużej to albo ciepłe morze (+ podstawowy sprzęt typu maska, fajka i płetwy), albo właśnie góry, żeby COŚ robić.
Póki co, zaczyna mi się robić off topic
Onomastyka to ciekawy dział, ale chyba nie wybrałabym jej na tematykę pracy magisterskiej. Zresztą, mam na to jeszcze przeszło rok - póki co, żaden z działów nie zainteresował mnie na tyle, żeby skłaniać się ku niemu. Choć dostępna lista proseminariów nie napawa przesadnym optymizmem...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Martucha
Dyrektor
Dołączył: 16 Sty 2007
Posty: 1837
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: od Prusów
|
Wysłany: (Styczeń 17, 2007, 12:43 am); Temat postu: |
|
|
Tak to bywa na studiach - jakie proseminaria dadzą, takie trza brać i nie marudzić, nosem nie kręcić, ino brać, brać, brać... A co studiujesz, to może będę w stanie pomoć
Ja jednak pozostane przy jeziorach... nie ma to jak potężna burza z piorunami wszelkiej maści (procz kulistego) przecinającymi niebo z 3 stron świata. Stalo sie pod daszkiem i podziwiało z otwarta gębą. Nie wiadomo bylo, gdzie patrzeć. A potem siup do cieplej wody. Stare dzieje... No i trzeba wybrać taką plażę, w okolicy ktorej są różne atrakcje...choćby kanał, bunkry i takie tam A góry... nie dla mnie. Mogę je podziwiać tylko od dołu. A poza tym do gór mam cholernie daleko.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tirevel
Gość
|
Wysłany: (Styczeń 17, 2007, 10:18 am); Temat postu: |
|
|
Burza to piękne zjawisko. Nie miałam przyjemności obserwować jej spod daszku nad jeziorem, za to miałam okazję przeżyć nocną burzę w górach. 3:00 w nocy, pioruny również wszelkiej maści, huczy tak, że można ogłuchnąć, bo wszystko odbija się echem od skał, a Ty siedzisz zagrzebana w śpiwór w małym, blaszanym baraczku, który trzęsie się przy każdym silniejszym uderzeniu.
Co studiuję? Nic specjalnego, filologię polską Proseminaria do wyboru: Literatura romantyzmu (ja podziekuję; temat jak najbardziej, ale prowadzący jak brzytwa i to bynajmniej nie w kwestii polotu, miałam z nim zajęcia i więcej nie chcę), gramatyka opisowa (nie, nie i jeszcze raz nie), literatura od średniowiecza do oświecenia (nawet nawet, ale tu będzie oblężenie, 5/6 mojego roku się wybiera, bo prowadzący jest wyjątkowo łagodny) i teoria literatury (i coś mi się widzi, że wyląduję właśnie tutaj).
Siup do ciepłej wody - fajnie się pływa w czasie deszczu
|
|
Powrót do góry |
|
 |
vkimi
Prezes
Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 3717
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: z miasta Płeć:
|
Wysłany: (Styczeń 17, 2007, 4:14 pm); Temat postu: |
|
|
Siup do ciepłej wody i ... nie ma to jak komputer przenośny
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Martucha
Dyrektor
Dołączył: 16 Sty 2007
Posty: 1837
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: od Prusów
|
Wysłany: (Styczeń 17, 2007, 11:24 pm); Temat postu: |
|
|
Witam w klubie Tirevel Ja na pewno z góry podziękowałabym za romantyzm i teorię literatury, bo tego nie znosiłam ale staropolka i gramatyka opisowa to jest to Przynajmniej dla mnie Zresztą pisalam z gramatyki historycznej pracę badawczą o derywacji czasowniowej. Wielu ciekawych rzeczy sie doszukałam. No ale...co kto lubi :wink:
A burzę w górach też przeżyłam...w nocy obudził mnie wiatr, targający moim namiotem. Z chlopakiem wychodziliśmy go lepiej umocować. Nad Gubałówka błyskawice się pojawiały i strasznie huczało, spać nie szło...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tirevel
Gość
|
Wysłany: (Styczeń 18, 2007, 10:29 am); Temat postu: |
|
|
Gramatykę historyczną mam dopiero od dwóch miesięcy i, póki co, nie pamiętam, czy w ogóle byłam na zajęciach;) Tzn., wiesz, ja na zajęciach z gramatyki (czy to opisowa, czy historyczna) zazwyczaj w ogóle nie uważam, a potem panikuję i histerycznie wkuwam do egzaminu. Dziękuję wszystkim Pomniejszym Bóstwom, że jako zaoczna mam tylko jedną sesję Opisówki na szczęście już nie mam, jakoś przeżyłam egzaminy...żal mi tylko SCSu, lubiłam ten przedmiot. Może dlatego, że jako jedna z nielicznych w grupie rozumiałam, o co chodzi
Derywacja czasownikowa, o bogowie, to już hard core....
List w sprawie polonistów
Polonista to nie zawód, lecz hobby,
Polonistą być - nie życzę nikomu.
Polonista po godzinach nie dorobi,
Choćby zabrał robotę do domu.
Polonista nie wędruje po mieszkaniach,
Nie odzywa się wchodząc ze dworu:
- Bardzo ładnie rozbieram zdania,
Czy jest jakieś stare zdanie do rozbioru?
Choćby szukał, racji i pretekstów
I tak zawsze pozostanie na uboczu -
Mniej się ceni analizę tekstu
Od banalnej analizy moczu...
Cera blada, na portkach łaty,
Rozmaite braki w kondycji,
Oświeceniem nie oświecisz sobie chaty,
Pozytywizm nie poprawi twej pozycji.
Poloniście sterczą chude żebra
Jak sztachety mizernego płotu,
Gdy się jeden raz u Zuzi rozebrał,
To się składał z orzeczenia i z podmiotu.
A jak inny zleciał kiedyś z ławki,
Bo był gapa wyjątkowa i niezguła,
To zostały zeń cztery przydawki,
Dwa zaimki i partykuła...
Polonista, niepoprawny romantyk,
Nie największym się cieszy mirem,
Ale ja mu - laury i akanty,
Ale ja mu - kadzidło i mirrę!
Ale ja go całuję w ramię,
Ale ja go podziwiam i cenię,
A ty przed nim na kolana, chamie,
Cały w złocie i volkswagenie!
Bo jeżeli jesteś i ja jestem,
To dlatego, że stojący na warcie
Polonista znużonym gestem
Kartki książek wertował uparcie
Za kajzera i za Hitlera,
I za cara, i za innych carów paru,
I dlatego właśnie nie umiera
Coś ważnego, co nazywa się Naród.
Więc zamieszczam na końcu listu
Ja, satyryk, błazen i ladaco,
Zdanie proste: - Kocham polonistów!
Rozwinięcie zdania: -
... bo jest za co!
Andrzej Waligórski
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Martucha
Dyrektor
Dołączył: 16 Sty 2007
Posty: 1837
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: od Prusów
|
Wysłany: (Styczeń 18, 2007, 1:23 pm); Temat postu: |
|
|
Wbrew pozorom to było nie takie trudne, ale ciekawe...
Wiesz np. co oznacza i skad pochodzi czasownik PYTAC? Od PYTA< PYTKA co znaczy 'męka", a wiec PYTAC - to zadawać męki. Sama prawda jak nie przed tablica, to na egzaminie, to na przesłuchaniu... inni zadają męki.
Było jeszcze kilka fajnych czasowników, tylko słowników brakowało, by tak solidnie i dogłębnie dotrzeć do korzeni etymologicznych....
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tirevel
Gość
|
Wysłany: (Styczeń 18, 2007, 2:54 pm); Temat postu: |
|
|
Nie wiedziałam:) Natomiast znam etymologię słowa 'kiepski' tudzież 'kiep' w znaczeniu współczesnym - rozbrajające, szczerze mówiąc.
Dla niezorientowanych: 'kiep' swego czasu znaczył tyle, co kobiece łono.
Ostatnio zmieniony przez Tirevel dnia (Styczeń 18, 2007, 4:17 pm);, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Reindeer
Serwis
Dołączył: 16 Sty 2007
Posty: 1534
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Miasto szkła
|
Wysłany: (Styczeń 18, 2007, 3:47 pm); Temat postu: |
|
|
A Ty jak zwykle o seksie ;P
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tirevel
Gość
|
Wysłany: (Styczeń 18, 2007, 4:19 pm); Temat postu: |
|
|
"Tak nas powrócisz cudem na ojczyzny łono" - znajdź mi tu coś o seksie...znowu mi coś wmawiasz.
Sprawy przywatne przez PW, czytałeś regulamin?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Martucha
Dyrektor
Dołączył: 16 Sty 2007
Posty: 1837
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: od Prusów
|
Wysłany: (Styczeń 20, 2007, 7:29 pm); Temat postu: |
|
|
Oj Tirevel, nie wiesz, że faceci tylko o jednym Głodnemu chleb na myśli i tyle w temacie
|
|
Powrót do góry |
|
 |
vkimi
Prezes
Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 3717
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: z miasta Płeć:
|
Wysłany: (Styczeń 20, 2007, 10:32 pm); Temat postu: |
|
|
Właśnie. To nie SB, mały off topic dozwolony. Nie bądźmy sztywni ;P
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Martucha
Dyrektor
Dołączył: 16 Sty 2007
Posty: 1837
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: od Prusów
|
Wysłany: (Styczeń 21, 2007, 2:51 pm); Temat postu: |
|
|
No ja na pewno nie jestem sztywna...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tirevel
Gość
|
Wysłany: (Styczeń 21, 2007, 11:11 pm); Temat postu: |
|
|
Miętka? ;P
V, tak się właśnie zastanawiałam, czy offtopic będziesz tępił, ale widzę, że na szczęście nie
|
|
Powrót do góry |
|
 |
vkimi
Prezes
Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 3717
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: z miasta Płeć:
|
Wysłany: (Styczeń 22, 2007, 12:13 pm); Temat postu: |
|
|
tylko wtedy, kiedy będzie zagrożeniem dla forum
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tirevel
Gość
|
Wysłany: (Styczeń 22, 2007, 12:38 pm); Temat postu: |
|
|
Słusznie. A propos, zerknij sobie na SB, ciekawa jestem, czy mi to usuną
|
|
Powrót do góry |
|
 |
vkimi
Prezes
Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 3717
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: z miasta Płeć:
|
Wysłany: (Styczeń 22, 2007, 12:42 pm); Temat postu: |
|
|
Czytałem. Spisek?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|