Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Tirevel
Gość
|
Wysłany: (Luty 11, 2007, 11:15 pm); Temat postu: W miarę szybkie, w miarę proste i w miarę jadalne |
|
|
Zdarza się, że ni stąd ni zowąd okazuje się, że za pół godziny wpadnie do Ciebie znajomy/a, najczęściej w stanie surowym (czyt. bez obiadu i bez widoków na obiad w przeciągu najbliższych kilku godzin). Trza by było człeka czymś nakarmić. No właśnie, tylko czym?
Zachęcam do podawania przepisów na w miarę szybkie i w miarę nieskomplikowane dania (pomińmy nieszczęsną jajecznicę, bo to chyba każdy potrafi zrobić )
Jako iż mój temat i że jakoś upodobałam sobie dział kulinarny, podzielę się pierwsza
Langosz - potrawa przybyła z Węgier, ma tam status fast-foodu; sprzedawana w budkach ulicznych jak u nas kukurydza czy hot-dogi. Zetknęłam się z tym po raz pierwszy w Debrecenie i muszę przyznać, że jest to całkiem niezłe i przy tym sycące. Robi się toto podobnie jak racuchy.
Składniki:
40dkg mąki pszennej
2-3 spore ziemniaki, ugotowane i utłuczone
3 dkg drożdży
szklanka letniego mleka
cukier
sól
olej
Drożdże trzeba rozrobić z 1/2 szklanki mleka i odrobiną cukru. Mąkę przesiewamy i wsypujemy do miski, wlewamy do tego drożdże, dodajemy tłuczone ziemniaki i łyżkę oleju, resztę mleka, średnią szczyptę soli i wyrabiamy ciasto. Posypujemy je mąką i zostawiamy pod przykryciem - przepis podaje, że na godzinę, ale jeśli dodajesz gorące ziemniaki, to wystarczy ok. 20 minut. Po odstaniu ciasto powinno powiększyć swoją objętość i stać się puchate - jak przystało na ciasto drożdżowe. Następnie formujemy z ciasta cienkie, okrągłe placki (wielkości dłoni lub - jeżeli dacie radę - wielkości patelni, na której smażycie) i smażymy je na złoto w głębokim tłuszczu - przed przewróceniem na drugą stronę pod przykryciem, potem już bez. Trzeba uważać, bo łatwo je przypalić.
Langosze podaje się posypane tartym serem żółtym lub posmarowane rozgniecionym czosnkiem bądź masłem czosnkowym, zresztą - można kombinować
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
vkimi
Prezes
Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 3717
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: z miasta Płeć:
|
Wysłany: (Luty 12, 2007, 5:58 pm); Temat postu: |
|
|
nie wystarczy kanapka?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tirevel
Gość
|
Wysłany: (Luty 12, 2007, 8:00 pm); Temat postu: |
|
|
Kanapki na obiad?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
vkimi
Prezes
Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 3717
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: z miasta Płeć:
|
Wysłany: (Luty 13, 2007, 7:52 am); Temat postu: |
|
|
no i co?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Reindeer
Serwis
Dołączył: 16 Sty 2007
Posty: 1534
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Miasto szkła
|
Wysłany: (Marzec 9, 2007, 10:51 pm); Temat postu: |
|
|
Kumpel kiedyś opracował podróżny zestaw obiadowy: snickers + banan
Od siebie do przepisów na coś szybkiego i prostego dodam ser panierowany.
W mojej wersji wyglada toto tak: bierzemy gruby plaster sera, obtaczamy w jajku i bułce (kilka razy, na zmianę) a potem rzucamy to na patelnię a obok wylewamy resztki jajka pozostałe po panierowaniu (co się będzie marnować ). Po kilku minutach ser jest gotowy. Można go podać w wersji obiadowej lub wsadzić do bułki (razem z jajkiem) i dołożyć surówkę.
W Czechach widziałem jak ser smażyli w głebokim oleju. Może kiedyś przetestuję.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tirevel
Gość
|
Wysłany: (Marzec 9, 2007, 10:58 pm); Temat postu: |
|
|
A, dobra rzecz, dobra rzecz. Ale jak byliśmy w Zwardoniu (jak się nazywało to miasteczko po słowackiej stronie?!), to wzięłam smażony pleśniowy - niestety okazało się, że pod nazwą pleśniowego krył się tylko camembert. Ciekawe, jak by smakował smażony rokpol?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Reindeer
Serwis
Dołączył: 16 Sty 2007
Posty: 1534
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Miasto szkła
|
Wysłany: (Marzec 9, 2007, 11:01 pm); Temat postu: |
|
|
A camembert to nie pleśniowy?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tirevel
Gość
|
Wysłany: (Marzec 9, 2007, 11:13 pm); Temat postu: |
|
|
Plesniowy, ale nie błękitny. Ja lubię takie jak rokpol, lazur...te co się kruszą i mają błękitnawe gniazda wewnątrz. Camambert jest zbyt mdły do smażenia.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
vkimi
Prezes
Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 3717
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: z miasta Płeć:
|
Wysłany: (Kwiecień 17, 2007, 7:17 am); Temat postu: |
|
|
zagotowane mleko dodać do poszarpanej bułki i kawałka masła. To V jadł dzisiaj na śniadanie.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tirevel
Gość
|
Wysłany: (Kwiecień 17, 2007, 9:18 am); Temat postu: |
|
|
Bułka z masłem to jak najbardziej, ale gotowanego mleka bym raczej nie wypiła....
|
|
Powrót do góry |
|
 |
vkimi
Prezes
Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 3717
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: z miasta Płeć:
|
Wysłany: (Kwiecień 17, 2007, 2:34 pm); Temat postu: |
|
|
a nie gotowane pijesz?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
vkimi
Prezes
Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 3717
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: z miasta Płeć:
|
Wysłany: (Kwiecień 17, 2007, 3:20 pm); Temat postu: |
|
|
cebula + masło + kaszanka + ziemniaki + ogórki zielone + śmietana (% pow. 12) ....... co z tego wyjdzie mówić nie trzeba.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tirevel
Gość
|
Wysłany: (Kwiecień 17, 2007, 4:01 pm); Temat postu: |
|
|
Jak się trafi, to tak, najczęściej na wakacjach. Prosto z udoju...
Brzmi ciekawie, zwłaszcza kaszanka i ogórki ze śmietaną.
Nie polecam szpinaku gotowanego bez przypraw, którym niestety chwilowo się żywię.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
vkimi
Prezes
Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 3717
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: z miasta Płeć:
|
Wysłany: (Kwiecień 17, 2007, 4:51 pm); Temat postu: |
|
|
Tirevel napisał: | gotowanego mleka bym raczej nie wypiła.... |
Tirevel napisał: | tak, najczęściej na wakacjach. Prosto z udoju... |
Aha.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tirevel
Gość
|
Wysłany: (Kwiecień 17, 2007, 6:37 pm); Temat postu: |
|
|
Chyba że UHT z kartonika uznamy za gotowane. Chodziło mi o to, że nie lubię gorącego mleka.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Reindeer
Serwis
Dołączył: 16 Sty 2007
Posty: 1534
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Miasto szkła
|
Wysłany: (Kwiecień 17, 2007, 9:41 pm); Temat postu: |
|
|
Sama woń gotowanego mleka mnie odstrasza, aczkolwiek lubię kakao i gorącą czekoladę.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
vkimi
Prezes
Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 3717
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: z miasta Płeć:
|
Wysłany: (Kwiecień 18, 2007, 7:19 am); Temat postu: |
|
|
widzę różne gusta ...
Popijam gorące mleko z czosnkiem, cukrem i miodem. Dla zdrowotności i lepszego snu.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tirevel
Gość
|
Wysłany: (Kwiecień 18, 2007, 9:16 am); Temat postu: |
|
|
Aaa, to tak, o ile pamiętam dosyć skuteczne. Choć nie jestem pewna, czy dałabym radę wypić mleko z czosnkiem.
Rein, gorącą czekoladę i kakao jak najbardziej, byle bez kożucha
A tak a propos, Wam też z czasem zmieniają się gusta? Jest coraz więcej rzeczy, których nie lubiłam jeszcze w wieku 14-15 lat a teraz mi smakują.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Reindeer
Serwis
Dołączył: 16 Sty 2007
Posty: 1534
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Miasto szkła
|
Wysłany: (Kwiecień 18, 2007, 9:44 am); Temat postu: |
|
|
Tirevel napisał: | Aaa, to tak, o ile pamiętam dosyć skuteczne. Choć nie jestem pewna, czy dałabym radę wypić mleko z czosnkiem. |
Nawet jakbyś dała to by się to źle dla Ciebie skończyło :wink:
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tirevel
Gość
|
Wysłany: (Kwiecień 18, 2007, 11:46 am); Temat postu: |
|
|
...zapewne nagłym lądowaniem na podłodze. Co nie zmienia faktu że i tak przemycam czosnek w znacznej ilości potraw, a Ty tego nie zauważasz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|